Stabilizacja snu

Kładziesz się, Twój umysł zasypuje masa losowych myśli. Powoli tracisz świadomość, odpływasz. Zaczynasz przeżywać jakąś historię, odgrywa się jeden z wątków snu. Nagle Twój umysł przeszywa myśl „coś tu nie gra, przecież to sen!”. Robisz test rzeczywistości. Faktycznie, śnisz. Na dodatek masz świadomość! Jesteś podekscytowany, zaczynasz latać, bawić się supermocami… Jednak momentalnie świat zaczyna się rozmazywać, tracisz kontrolę. W końcu budzisz się. Zadajesz sobie pytanie, co się właściwie stało, dlaczego się obudziłeś?
Myślę, że jest to znajome chyba każdemu oneironaucie, który ma za sobą kilka LD – wyrzucenie ze snu zaraz po uświadomieniu się. Przypadłość znana, powszechna i uciążliwa.

Wróćmy do momentu odzyskania jasności umysłu. Pamiętasz jakie emocje towarzyszyły Ci, podczas gdy Twoja świadomość się budziła? Najpewniej były to: ekscytacja czy niepohamowana euforia wynikająca z tego, co się właśnie dzieje. Zazwyczaj to one są odpowiedzialne za rozpad snu, utratę świadomości czy wybudzenie.

Jak temu przeciwdziałać?
Przede wszystkim, będziesz musiał nauczyć się opanować napływające emocje. Nie możesz pozwolić, aby szok wywołany uzyskaniem świadomości był zbyt duży. Nie poddawaj się nacierającym uczuciom, stań się na nie obojętny (wiem, że z początku może się to wydawać ciężkie, jednak z czasem, przyjdzie to wręcz naturalnie). Możesz przenieść swoją uwagę na wykonanie jakieś czynności. Czegoś, co pozwoli okiełznać Ci podekscytowanie. Możesz powtarzać sobie w myślach jakąś afirmację w stylu „Moje emocje stabilizują się, mam nad nimi pełną kontrolę”.

Gdy uda Ci się przebrnąć przez ten etap i będziesz zrelaksowany, powinieneś zabrać się za stabilizację snu.
Musisz postarać zakorzenić się we śnie. Stymuluj swoje zmysły. Znajdź czynność, która będzie pobudzała większość z nich, ale nie będzie budziła zbyt wielkich emocji. Dla przykładu; jeśli stoisz przed jakimś budynkiem, podejdź do niego. Dotknij ściany. Zbadaj, jaka jest w dotyku. Przyjrzyj się jej, jakiego jest koloru? Możesz ją powąchać, czy ma jakiś zapach? Możesz nawet krzyknąć coś w rodzaju „STABILIZACJA RAZY 1000”. Zrób test rzeczywistości. Zazwyczaj, po wykonaniu takiego „rytuału”, stabilność Twojego LD powinna znacznie się poprawić. Czynności te możesz powtórzyć kilkukrotnie.

Z czasem trwania snu, zauważysz, że różne rzeczy/zdarzenia będą przyciągać Twoje zainteresowanie. Jeśli dasz się złapać na coś takiego, a Twoja uwaga zostanie „przekierowana” w wystarczającym stopniu, to najprawdopodobniej skończy się to na powrocie do zwykłego snu (od siebie mogę dodać, że warto wziąć pod uwagę ograniczanie kontaktu z projekcjami sennymi – potrafią szybko zagadać i wytracić naszą świadomość. Nie mówię, że musisz ich unikać, ale zachowaj ostrożność w interakcjach z nimi). Unikaj nagłych bodźców (wypadki samochodowe, etc.) – mogą łatwo wyrwać Cię ze snu! Również, nie tylko te nagłe, ale i zwykłe, w nadmiarze, mogą wpływać bardzo źle na stabilność snu.
Warto też wyrobić sobie systematyczny nawyk wykonywania testu rzeczywistości we śnie, czy innych czynności, które pomogą nam utrzymać uwagę na tym, że ciągle śnimy. Nie zaśmiecaj sobie głowy myślami o tym, ile już czasu jesteś we śnie i jak długo jeszcze potrwa. Może to przyczynić się do jego zakończenia.

Plan działania
Za dnia ustal plan tego, co będziesz chciał zrobić w najbliższym LD. Jeśli będziesz takowy posiadał, miał go na uwadze, skupiał się na nim, to zminimalizujesz występowania losowych rzeczy, które będą zaprzątać Twój umysł i skupiały Twoją uwagę. Jeśli jednak nie przygotowałeś się, to obieraj cele na bieżąco, w trakcie śnienia. Jeśli chcesz latać – nie bez namysłu, zawsze miej obrany kierunek. Powiedz sobie, że chcesz dolecieć w konkretne miejsce. Gdy już tam dotrzesz, zmień miejsce do którego chcesz lecieć. Jeśli masz ochotę na walkę z jakimś przestępcą – droga wolna, jednak powiedz sobie, że Twoim celem jest uratowanie np. zakładników. Nie bij się z nim bez namysłu.
Jeśli nie będziesz miał wytyczonego celu, to stworzysz sprzyjające warunki na występowanie czynników, które będą rozbijać Twój sen.

Gdy poczujesz, że Twój sen zaczyna się „rozjeżdżać”, to przystąp do ponownej stabilizacji. Porzuć wszystkie czynności, które robiłeś i skup się tylko i wyłącznie na tym, żeby opanować otoczenie. Jeśli zauważysz, że marzenie senne zanika dość szybko, a Ty nie masz czasu na wykonanie długiego „rytuału”, to skorzystaj z czynności, które nie zajmują zbyt dużo czasu, a są dość skuteczne – potrzyj swoje dłonie, czy też zacznij się obracać wokół własnej osi. Możesz wykonać też test rzeczywistości. Jeśli poczujesz, że masz więcej czasu, to znajdź sobie jakąś rzecz, dzięki której będziesz mógł zakotwiczyć się w marzeniu sennym. Pamiętaj jednak, że może zdarzyć się tak, że będzie to koniec fazy REM. Wtedy techniki stabilizacyjne będą mało skuteczne, co wynika z fizjologii snu.
Jeśli pierwszy świadomy sen jest dopiero przed Tobą, to nie przejmuj się, jeśli w trakcie trwania takowego, zaraz po odzyskaniu świadomości, przebudzisz się. Nie będzie w tym nic dziwnego. Każde kolejne uświadomienie będzie spokojniejsze, wraz z Twoim obyciem z tym światem.

Zapamiętaj, że nie warto nakręcać się na ewentualność wyrzucenia ze snu. Jeśli będziesz zbytnio zaprzątał sobie tym głowę, to możesz przyczynić się do tego, że będzie to normą w Twojej praktyce. Nie przejmuj się tym, jedynie miej świadomość tego, że teraz wiesz, jak z tym walczyć oraz jak zwiększać swoją stabilizację snu!

Mam nadzieję, że powyższy artykuł okazał się pomocny. W razie pytań piszcie w komentarzach, czy też w wiadomości prywatnej!

Dodaj komentarz

2 komentarzy do "Stabilizacja snu"

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Nikola
Gość

Witam. Mam pytanie
A więc dzisiaj we śnie odzyskałam świadomość jednak nie mogłam się upewnić gdyż chcąc spojrzeć na zegar czułam ogromną ciężkość w całym ciele i nie mogłam odwrócić się w stronę zegara. Tak jakby coś za wszelką cenę nie chciało mi pozwolić na spojrzenie na niego. W tej walce z własnym ciałem po chwili się obudziłam. Czym może to być spowodowane?