Senne postacie

W świecie snów przeżywamy niezwykłe przygody, odwiedzamy najdziwniejsze miejsca czy podziwiamy widoki zapierające dech w naszych piersiach. Jednak, warto zauważyć, że zazwyczaj nie jesteśmy jedynymi uczestnikami sennych przygód – często towarzyszy nam od kilku do kilkunastu osób. Znajomych, czy też nie. W śnie nieświadomym ich zachowanie jest dla nas jak najbardziej naturalne, a poczynania logiczne (przynajmniej w momencie, gdy śpimy). Mamy wrażenie, że ich działania są w pełni niezależne od nas samych, tak, jakby były to zupełnie obce osoby w naszych głowach – „żyją” własnym życiem, mają własne uczucia, styl bycia i intencje.

Osobowość danej postaci może (i najprawdopodobniej będzie) zmieniać się na przestrzeni snów. Raz jest naszym przyjacielem, raz wrogiem, a raz osobą, która nie będzie nas w ogóle kojarzyć. Jej „ja” jest kreowane przez mózg na bieżąco, w trakcie trwania akcji snu. Konkretna osoba może przyjąć cechy, które będą wykreowane na potrzeby sytuacji. Zasada ta nie zawsze będzie tyczyła się do świadomych snów. Przez samą świadomość, nacechowanie emocjonalne, czy przywiązanie do danej postaci, możemy stworzyć coś na kształt osoby, która będzie pojawiała się systematycznie w naszych snach i za każdym razem, jej osobowość będzie zbliżona do tej, którą posiadała „pierwotnie”. Na podstawie tej zasady, niektórzy praktykujący tworzyli (i dalej to robią) przewodników sennych.

Wszystko zmienia się, gdy dodamy do tego jeden aspekt – świadomość tego, że śnimy. Zazwyczaj postacie zmieniają się wtedy diametralnie. Często, osoby napotkane w LD, są do nas nastawione niezbyt przychylnie/przyjacielsko, niektóre nie reagują na zaczepki, nie chcą podejmować konwersacji. Wszelaka dyskusja (o ile w ogóle się odbędzie) będzie pozbawiona głębszego sensu – odpowiedzi takiej postaci będą zdawkowe, bez żadnej logiki (nie mówię, że w każdym przypadku, jednak w większości będzie to wyglądało właśnie w taki sposób). Z tego faktu, w środowisku oneironautycznym, postacie w LD określa się mianem marionetek/kukieł.

Przykładowa rozmowa z jednego z moich świadomych snów:
-Czy wiesz, że jesteś we śnie?
-Gruszka jest narzędziem niezbędnym do zbawienia ludzkości.  

No właśnie, sama próba uświadomienia kukle, tego, że znajduje się we śnie, może dać niespotykane rezultaty. Czytając relacje kilkudziesięciu osób na różnych forach (zarówno polsko, jak i, anglojęzycznych), zauważyłem, że postacie przejawiają najróżniejsze zachowania. Od strachu, przez agresje do podekscytowania. Niektóre uciekały, zaczynały płakać, dostawały histerii. Inne zaś atakowały osobę śniącą, kolejne z kolei uważały to za żart i kontynuowały to, co robiły chwilę wcześniej, kompletnie ignorując oneironautę.

Niemiecki psycholog, Paul Tholey, w swoich badaniach zauważył, że postacie senne (w śnie świadomym) mają dostęp do zasobów pamięci (tej z jawy, jak i poprzednich snów) osoby śniącej. Wykazywały się one zdolnościami plastycznymi (potrafiły rysować i pisać), potrafiły rymować czy śpiewać. Miały jednak problemy z arytmetyką i zadaniami wymagającymi logicznego myślenia. Tadas Stumbrys, wraz ze swoimi współpracownikami, zaobserwował, że osoby spotykane w LD lepiej mnożą i dzielą niż odejmują i dodają. Sugeruje się, że jest to wynik większego udziału pamięci (wyuczenie tabliczki mnożenia na pamięć) w tych działaniach niżeli w operacjach na liczbach.

Jak więc widać, zagadnienie postaci sennych jest bardzo ciekawe i emocjonujące! Zachęcam Was do poświęcenia kilku świadomych snów na „przebadanie” takowych osób, kto wie, może przeżyjecie coś, co utkwi Wam w pamięci do końca życia?
Pamiętajcie jednak, żeby pracować nad umiejętnościami stabilizacji snów, gdyż każda interakcja z takimi osobami może mieć na nią znaczący wpływ.

Mam nadzieję, że powyższy artykuł okazał się pomocny!. W razie pytań piszcie w komentarzach, czy też w wiadomości prywatnej!

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

avatar
  Subscribe  
Powiadom o