Dla początkujących

Dla początkujących

Przeciętny człowiek spędza około 1/3 swojego życia na spaniu. Dużo, prawda? Zakładając, że przesypiamy średnio osiem godzin dziennie, to interesujące nas fazy REM, w których występują marzenia senne, trwają od jednej do półtorej godziny (wynik po zsumowaniu średniej ilości czasu dla poszczególnej fazy). Czyli, w ciągu miesiąca, nasze sny trwają około czterdzieści, do czterdziestu pięciu godzin. W ciągu roku jest to odpowiednio – czterysta siedemdziesiąt (przy najmniej optymistycznym wariancie) i pięćset czterdzieści (w najbardziej optymistycznym przypadku) godzin, czyli ponad dwadzieścia dni! Takie liczby robią wrażenie, czyż nie?
Pewnie nawet o tym nie pomyślałeś, ale dlaczego masz marnować tyle czasu na „zwykłe” sny, na które, najpewniej, nawet nie zwracasz uwagi? Co, jeśli powiem Ci, że za pomocą sumiennej pracy i zainteresowania tematem, możesz przekształcić te chwile w coś, co może wpłynąć pozytywnie na Twoje życie? Co jeśli powiem Ci, że przez pewną część czasu, gdy śnisz, możesz być świadomy, a nawet mieć władzę nad marzeniami sennymi? Ciekawa perspektywa, nieprawdaż?

Dlatego właśnie chciałbym Ci przybliżyć fenomen świadomego śnienia.
W zwykłych snach często jesteśmy głównymi bohaterami, akcja toczy się wokół nas. Jednak nie zmienia to faktu, że nasz wkład w to, co się dzieje, ogranicza się do biernej obserwacji. Możemy porównać to do oglądania filmu.
Mimo tego, że wydarzenia, które się wtedy rozgrywają, są często niespójne, dziwaczne, pozbawione jakiejkolwiek logiki, to dla nas (w momencie śnienia) są czymś zupełnie normalnym – wynika to z „uśpienia” mózgu, ograniczenia naszej świadomości do minimum; samoświadomości (o ile występujemy w danym śnie, czy też rozgrywa się on z widoku pierwszej osoby) oraz świadomości wydarzeń (kojarzymy kontekst, to, co dzieje się wokół nas). Moment uświadomienia, jest momentem, gdy świadomość „wchodzi na wyższy poziom”. Do wyżej wymienionych aspektów dochodzą m.in.: świadomość metapoznawcza, świadomość tego, że wszystko jest snem, czy zaczynamy zdawać sobie sprawę z zaistniałej sytuacji, w związku z tym, „budzą” się w nas co raz to głębsze pokłady świadomości. Możemy porównać to do świadomości, która towarzyszy nam na co dzień.

 

Jak widać na załączonych obrazkach, aktywność mózgu w trakcie świadomego snu jest zbliżona bardziej do tej za dnia, podczas stanu czuwania, niż do tej, podczas zwykłego snu.


(WFC/AWAKE – aktywność mózgu podczas czuwania z zamkniętymi oczami, LUCID/REM LUCID – świadomy sen, REM/REM NON-LUCID – zwykły sen)

Od czego zacząć przygodę ze świadomym śnieniem?
Na sam początek warto będzie popracować nad pamięcią snów. Nawet, jeśli uważasz, że Twoja jest na dobrym poziomie. Załóż dziennik snów. Czy to w formie elektronicznej, czy w postaci zwykłego notatnika. Jeśli chcesz, może być to nawet dyktafon. Dokumentuj w nim każdy zapamiętany aspekt marzenia sennego. Każdy jego szczegół, dialog. Rób to jak najstaranniej, z najdrobniejszymi szczegółami. Wpłynie to pozytywnie na Twoje zapamiętywanie, zwiększy też zainteresowanie snami i będzie wymagało od Ciebie poświęcenia im uwagi – im dłużej będziesz posiadał taki dziennik (i o niego dbał), tym lepsze efekty zauważysz.

Zastanawiasz się nad tym, jak długo masz go prowadzić? Najlepiej cały czas. Wiem, że może być to nużące, jednak uwierz mi – wpłynie to bardzo korzystnie na Twoją praktykę. Jeśli nie masz na to czasu, ogranicz się do kluczy snów. Są to pojedyncze słowa, które dosadnie oddają akcję i charakter Twojego snu. Dla przykładu: jeśli śni Ci się wyścig w Formule 1 w którym walczysz o podium z Robertem Kubicą, to znakami sennymi będą: wyścig, formuła 1, Robert Kubica. Dodaj również emocje które Ci towarzyszyły. Gdy już znajdziesz chwilę, takie klucze pomogą Ci przywołać to marzenie senne, dzięki czemu, będziesz je mógł zapisać dość szczegółowo.

Jeśli nie pamiętasz swoich snów, to możesz zastosować się do wskazówek podanych poniżej:

  • Próbuj nastawiać budzik na pory, gdy faza REM ma się ku końcowi. Najlepiej wybrać w opcjach „łagodne wybudzanie”, które będzie zwiększało głośność stopniowo. Dzięki temu unikniesz nagłego wyrwania ze snu, które wpływa na nas bardzo niekorzystnie. Pod względem samopoczucia, jak i pamięci snów.

Wykres przedstawiający występowanie i długość (może się wahać od kilku do kilkunastu minut dla danej osoby) faz rem.

  • Skup się na śnie: po obudzeniu, ogranicz swoje ruchy, staraj się nie otwierać oczu. Najlepiej, gdybyś leżał w pozycji, w której się obudziłeś. Myślami wróć do swojego snu, skup się na nim w stu procentach. Zadawaj sobie pytania z nim związane. Gdzie byłeś? Czym się zajmowałeś? Czy był tam ktoś z Tobą? Jeśli pamiętasz tylko konkretną scenę, ta metoda może być szczególnie przydatna. Wykorzystaj zapamiętany obraz jako kotwicę, punkt odniesienia. Staraj się odtworzyć wszystko co było przed nim, jak i po nim. Nie spiesz się, spróbuj zrobić to jak najstaranniej.
    Może być tak, że fragment snu przypomni Ci się podczas dnia, za sprawą jakiegoś bodźca. Dlatego też warto posiadać dziennik snów zawsze blisko siebie.
  • Alfa budzik: miałeś kiedyś tak, że czekała Cię jakaś ważna okazja, której nie mogłeś przegapić. Nastawiłeś kilka budzików w razie, gdyby któryś z nich Cię nie obudził, a gdy przyszło co do czego, to wstałeś pół godziny przed pierwszym dzwonkiem? Byłeś wtedy świadkiem (w sumie, to jesteś nim cały czas, np. rytm dobowy. Jednak ta sytuacja pokazuje, jak wpływa na nas nastawienie, chęć czegoś – w odniesieniu do tematyki snów, rzecz jasna) działania Twojego biologicznego zegara. Jeśli chodzisz spać o w miarę regularnych porach, to prawdopodobny rozrzut działania „wewnętrznego budzika” będzie się wahał w okolicach +/- 10-20 minut (oczywiście, zależy to również od praktyki i pracy z nim – im dłużej  z niego korzystasz, tym dokładniejszy będzie). Możesz nastawić go za pomocą afirmacji w postaci prostych zdań, czy wizualizacji. Przykład pierwszej opcji: przed zaśnięciem rozluźnij się i powtarzaj sobie w myślach „Obudzę się o godzinie 6:00 i będę pamiętał swoje sny„. Im bardziej się przyłożysz, tym lepsze efekty otrzymasz.
  • Afirmacja i intencja. No właśnie, w przypadku oneironautyki, nasze nastawienie ma bardzo silne działanie. Jeśli będziesz do tego pozytywnie nastawiony, wyrazisz w głębi siebie takie pragnienie, to pamięć snów może polepszyć się z dnia na dzień. Dlatego też, nie warto zniechęcać się do tego. Jeśli nie wyszło raz – wyjdzie kolejnym, albo następnym. Staraj się nie podchodzić do tego negatywnie. Złe emocje/nastawienie/oczekiwania mają w tematyce świadomych snów potężną siłę sprawczą. Staraj się je ograniczać.
    Przed zaśnięciem warto się afirmować, za pomocą krótkich zdań, nastawiać samego siebie na dany skutek.

Gdy już poprawisz swoją pamięć snów, bądź uznasz, że jest na takim poziomie, który Cię zadowala, przystąp do wybrania techniki (możesz je znaleźć na naszej stronie pod tym linkiem – ich baza jest cały czas poszerzana, sprawdź za jakiś czas. Może znajdziesz coś odpowiedniego dla siebie?).
Podczas swoje praktyki będziesz operować głównie na dwóch rodzinach/gałęziach metod:

  • WILD i techniki pochodne – będą to wszystkie sposoby na uzyskanie upragnionego stanu, które w założeniu mają wprowadzenie nas do snu, bez uprzedniej utraty świadomości. Poleca się je osobom, które są obyte z tematem, mają za sobą już kilka świadomych snów.
    Ich nieodłącznym elementem jest WBTB. Nie jest ono techniką samą w sobie, traktujmy ją bardziej jako wspomagacz, który wzmacnia działanie innych metod.
  • DILD – jest to gałąź technik, które za zadanie mają pomóc odzyskać nam świadomość w trakcie trwania snu. Bardzo dobra dla początkujących – praktykując je, potrzebujemy jedynie: czas, chęci i cierpliwość. Zanim pojawią się efekty, trzeba trochę poczekać, jednak efekty są długotrwałe i występują na długo po zakończeniu praktyki. Przy dłuższym zastosowaniu, ich efekty są bardzo pozytywne.


Paraliż senny
Jest pewno rodzaju klatką narzucaną na ciało w trakcie zasypiania. Wyobraź sobie, co działoby się z Tobą, gdyby Twoje ruchy ze snu przekładały się na rzeczywistość. Myślę, że takie tańczenie samby leżąc, mogłoby być męczące dla naszego ciała i powodować dyskomfort po obudzeniu.
Paraliż senny sam w sobie nie jest straszny, za to nieprzyjemne może być to, gdy znajdziemy się w stanie, gdy ciało jeszcze śpi, ale umysł odzyskał (lub nie wytracił) świadomość. Występować wtedy mogą zjawiska z pogranicza snu i jawy. Mimo, że będziemy wiedzieć, że nie śnimy, to mogą towarzyszyć nam halucynacje wzrokowe/słuchowe/kinetyczne niezależne od naszej woli. Dla osoby nieobytej z tematem, może być to dość niefajne przeżycie.
Jednak strach przed tym, wynika głównie z niewiedzy. Jeśli osoba nieświadoma tego, co się z nimi dzieje, ocknie się w takim stanie, mogą towarzyszyć mu; uczucie podduszania, ciężkość w oddychaniu, niemożność poruszenia ciałem, halucynacje, więc rzeczywiście może (i ma powody by) się wystraszyć. Jeśli jednak uświadomisz sobie, że to jest to tylko i wyłącznie wytwór Twojego umysłu, automatycznie powinieneś się uspokoić. Nie dopuszczaj do siebie strachu, będzie on zbędnie nakręcał karuzelę nieprzyjemnych doświadczeń!

Jeśli chcesz przerwać paraliż, wystarczy, że skupisz się na małym obszarze ciała: np. palec lub dłoń, a następnie, z całych sił, będziesz próbował nimi poruszyć. Zazwyczaj, po którejś próbie z rzędu, powinno Ci się udać wybudzić z tego stanu.

(W dawnych czasach, paraliż senny tłumaczono za pomocą złych bytów -zmory nocnej/mary, a także był źródłem inspiracji – „Dusiołek” Bolesława Leśmiana)

Jak widać, aby zacząć przygodę ze świadomym śnieniem nie trzeba wiele. Jeśli się do tego sumiennie przyłożysz, będziesz na bieżąco chłonął wiedzę i rozwijał swoje zainteresowania w tym temacie, to możesz dodać do swojego życia bardzo fajny i przydatny aspekt. Rzecz, która może odmienić Twoje dotychczasowe postrzeganie snów na dobre.

Mam nadzieję, że powyższy artykuł okazał się pomocny. W razie pytań piszcie na nasz e-mail kontaktowy, czy też na nasz profil na Facebooku! 

Ilustracja: Johann Heinrich Füssli, Nocna Mara (1781) 
Źródła obrazów:
http://nenadkojic.com/wp-content/uploads/2017/02/5-ciklov-spanja.jpg
https://www.bibliotecapleyades.net/ciencia2/ciencia_psycho_luciddream09.htm
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2737577/figure/F4/