DILD – Dream Induced Lucid Dream

DILD – Dream Induced Lucid Dream

DILD możemy nazwać zbiorem technik, pewną „rodziną” metod, które pomagają nam uzyskać świadomość śnienia. Uświadamianie za ich pomocą odbywa się podczas akcji snu (głownie przy nienaturalnych zdarzeniach czy też charakterystycznych sytuacjach), a więc inaczej niż podczas WILDa, którego również możemy nazwać „ojcem” technik, które pozwalają nam wejść w sen, bez utraty świadomości. Podczas praktyki oneironautyki, będziesz operował właśnie na technikach z tych „dwóch gałęzi”.
Wyobraź sobie, że śnisz. Akcja marzenia sennego toczy się swoim tempem, według jakiegoś scenariusza/bodźca. Jesteś tylko i wyłącznie biernym obserwatorem, jak podczas oglądania filmu. Nagle, praktycznie znikąd, pojawia się w Twojej głowie myśl „czy to aby nie jest sen?”. Powoli zaczynasz odzyskiwać świadomość, dostrzegasz co raz to więcej absurdów świata w którym się znajdujesz. Nienaturalnie dziwny krajobraz, ludzie, którzy zachowują się bezsensownie. Twój umysł rozbudza się co raz to bardziej, aż do praktycznego odzyskania pełnej świadomości. Mniej więcej tak wyglądają uświadomienia za pomocą DILD.

Techniki z rodziny DILD są wręcz idealne przy rozpoczynaniu przygody ze świadomym śnieniem. Wymagają od osoby praktykującej zainteresowania się tematem, praktyki, przyłożenia się do tego, a co najważniejsze – sumienności.

Jak zacząć?
Dużą rolę będzie odgrywało założenie dziennika sennego. Może być to zeszyt czy notatnik w telefonie, wybór zależy od Ciebie. Ważne żebyś miał go blisko siebie. Zapisuj w nim każdy szczegół swojego snu, wszystko co pamiętasz. Nawet, jeśli nie będzie tego zbyt wiele.
Jeśli nie masz czasu zaraz po obudzeniu się, to skorzystaj z kluczy snu – słów, które jak najlepiej opiszą Twój sen, np. jeśli śniłeś o katastrofie lotniczej, w której zginął Twój przyjaciel to możesz użyć słów „samolot”, „katastrofa”, „kolega (imię)”, „wybuch”, itd. Gdy już wrócisz do domu, albo będziesz miał trochę więcej czasu, postaraj się jak najdokładniej opisać ten sen. Może być tak, że sen przypomni Ci się w środku dnia – dlatego też warto nosić dziennik snów przy sobie.

Klucze snów
Gdy już prowadzisz dziennik jakiś czas, to poświęc chwilę i przeczytaj wszystkie sny. Czy znalazłeś jakieś elementy wspólne, które powtarzają się w każdym śnie? Może to być wszystko; od rzeczy, przez zwierzęta, po emocje.
Niekiedy nie będzie to tak oczywiste, niektóre rzeczy mogą występować w snach pod różnymi postaciami. Dla przykładu – śliwka. W jednym śnie może wystąpić jako owoc, w drugim jako przecier, a z kolei w trzecim, jako alkohol o takim smaku. Jednak nadal wspólnym elementem będzie ten owoc.

Testy rzeczywistości
Gdy już znalazłeś takowe znaki, to zacznij wprowadzać do swojego życia pewien nowy element – wykonywanie danych czynności, gdy tylko zobaczysz znak charakterystyczny dla swoich snów. Tymi czynnościami będą testy rzeczywistości (TR) o których pisałem już wcześniej. Jeśli nie wiesz co to jest, to zajrzyj do tego artykułu i wróć, gdy już go przeczytasz. Dla przykładu, gdy Twoim znakiem sennym będzie czerwony maluch, to za każdym razem gdy go zobaczysz, zrób takowy test. Sprawdź czy aby na pewno znajdujesz się w świecie realnym. Pamiętaj jednak, że testów rzeczywistości nie powinniśmy robić „na odwal się”. Poświęć chwilę na obserwacje otaczającej Cię przestrzeni, czy aby wszystko jest tak, jak powinno? Nie staraj się podważać realności na siłę, jednak zawsze miej na uwadze, że w danym momencie możesz znajdować się we śnie, nie odrzucaj tej możliwości. Dopiero potem wykonaj TR

Jak widać, technika ta (a raczej jeden z jej rodzajów, który opisałem) nie jest czymś trudnym. Dlatego też, jak mówiłem, jest bardzo fajną opcją dla początkujących – stwarza im świetne warunki do obycia się z tematem, uczy podstawowych rzeczy i wyrabia w nich dobre nawyki.

Jak wspomniałem, jest to tylko jeden z wielu wariantów DILD, wkrótce pojawią się również inne aspekty tej rodziny technik!

Mam nadzieję, że powyższy artykuł okazał się pomocny. W razie pytań piszcie w komentarzach, czy też w wiadomości prywatnej!

Komentarze